Jak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły na zwiedzanie CairnsDziś przenieśmy się jeszcze raz do Cairns, które miałam okazję zwiedzić na początku czerwca. Opowiem Wam, co robić, co zwiedzić, i jak zaplanować kilkudniowy pobyt w tym mieście. Ja spędziłam tam raptem pięć dni – fakt, że wyjątkowo intensywnych, ale też w zupełności wystarczających na zobaczenie głównych atrakcji.

Dzień 1.
Wielka Rafa Koralowa – zdjęcia i szczegółowy opis TUTAJ

Dodatkowo bardzo gorąco polecam firmę, z którą popłynęłam w ten rejs – Passions of Paradise (strona -> KLIK, Facebook -> KLIK). Firma zapewnia nam profesjonalnych i sympatycznych instruktorów, szkolenie przed pierwszym nurkowaniem potwierdzone certyfikatem, kameralną grupę pasażerów, nowy, elegancki i wygodny statek, snorkelling oraz lunch w cenie rejsu, a na koniec dnia ciekawy wykład o żółwiach, rybach i koralowcach, które godzinę wcześniej na żywo oglądaliśmy pod wodą. Nurkujemy w dwóch różnych miejscach, niestety oba nurkowania z butlą są dodatkowo płatne (pierwsze kosztuje ok. 70 dolarów, drugie – 40). Ja wykupiłam tylko jedno, a za drugim razem postanowiłam spróbować darmowego snorkellingu, co było strzałem w dziesiątkę! Dwa zupełne różne przeżycia i oba niesamowite!

Dzień 2.

• Daintree Rainforest
• Mossman Gorge
• Cape Tribulation
• Rainforest Habitat Wildlife Sanctuary

Czyli słonowodne krokodyle, największy australijski las tropikalny i rezerwat przyrody, w którym spotkamy koale i kangury. Całodniowa wyprawa trwająca ok. 11 godzin, w czasie których przewodnik obwozi nas busem i pokazuje wszystkie te miejsca.
-> szczegółowy plan podróży i rezerwacja TUTAJ

Jak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsA oto moje wspomnienie tamtej wycieczki…

*** 6 rano. Budzik wyrywa mnie, kompletnie nieprzytomną, z trzygodzinnego snu. Znowu do 3 nad ranem blogowałam. Takie to już życie – w dzień zbieranie wrażeń, w nocy ich opisywanie.
Po omacku wciskam drzemkę. Jeszcze tylko pięć minut. Pięć minut, przez które godzinę później spóźniam się na wycieczkowego busa. Busa, który miał mnie odebrać SPOD SAMYCH DRZWI HOSTELU. Pan kierowca dzwonił, czekał, aż w końcu pojechał.
Shit. Wybiegam na ulicę, oddzwaniam, tłumaczę, że troszkę się spóźniłam, ale już czekam i czy mogliby po mnie wrócić. W duchu pokornie przeżuwam swój wstyd, po raz tysięczny postanawiając, że już nigdy więcej się nie spóźnię.

W odpowiedzi słyszę groźne „I’ll be back for you in 20 seconds and you better be there.” No to podpadłam – myślę sobie i po kilkunastu sekundach wskakuję cichutko do busa. Kierowca okazuje się naszym całodniowym przewodnikiem i od razu zapamiętuje moją twarz, docinając mi potem żartobliwie przy każdej zbiórce, po każdej atrakcji. Na domiar złego spóźniam się potem jeszcze raz, bo kawa. Kawa to priorytet. Bez kawy nie da się żyć. Zwłaszcza gdy się usypia na stojąco, a tu zaraz trzeba być zwartym i gotowym na ucieczkę przed kilkumetrowymi krokodylami.

Daintree National Park to największy las tropikalny w Australii. Ciągnie się on przez 1200 km na północ od Cairns, a atrakcja podróży zaczyna się już przy wyjeździe z miasta. Pierwszym naszym przystankiem jest Port Douglas – małe miasteczko z rezerwatem z australijskimi zwierzętami. Prowadzi do niego malownicza droga tuż nad brzegiem oceanu, usiana gęsto palmami oraz trzciną cukrową hodowaną tu na potęgę, przypominającą trochę nasze pola kukurydzy. W okolicach Cairns znajdziemy dziesiątki gatunków różnej wielkości palm – przepięknych, intensywnie zielonych, iście tropikalnych.

Las też zachwyca. Gęste, wysokie drzewa, właściwe tylko Australii, palmy, liany, a nawet imbir. Do tego wilgotny, orzeźwiający zapach krystalicznie czystych strumyków i wodospadów.

W rezerwacie mamy godzinę na przywitanie się ze zwierzakami. Na północy Queensland często spotykanym ptakiem jest podobny do strusia Kazuar, osiągający nawet 1,80m wzrostu, bardzo silny, terytorialny i drapieżny. Z bananem na twarzy fotografuję kolorowe papugi, kangurki wallabies, moje ukochane leniwe koale i różne inne gatunki ptaków, których nazw nie znam i nie będę Was nimi zanudzać 😀Jak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic Cairns

Następnie jedziemy na plażę w Cape Tribulation, gdzie droga asfaltowa się kończy, a dalsza podróż na północ możliwa jest jedynie samochodami terenowymi. Plaża jest dzika i poprzecinana strumykami, które trzeba z rozpędu przeskakiwać, jeśli chce się iść dalej w suchych butach.

Na lunch, który mamy wliczony w wycieczkę, wybieram sobie krwistego steka z kangura. Po raz kolejny jednak utwierdzam się w przekonaniu, że przeżuwanie go kosztuje mnie zbyt dużo wysiłku, zwłaszcza gdy umieram z głodu. Nie wiem, co było z tamtym kawałkiem, który przygotowywałam kiedyś sama, że był tak delikatny, ale każdy kolejny, próbowany już w restauracjach był po prostu zlepkiem żył i mięśni. Mięso smaczne, ale wymagające.

Po lunchu dostajemy godzinę na spacer po plaży, po czym wyruszamy dalej. Ostatnim punktem programu jest mój długo wyczekiwany rejs po rzece pełnej krokodyli. Wsiadamy do niewielkiej łódki, która groźnie kołysze się na wszystkie strony, a raz na jakiś czas, nie wiadomo dlaczego, staje w miejscu, odmawiając dalszej współpracy i oglądamy wylegujące się na brzegu, zaledwie kilka metrów od nas, olbrzymie krokodyle.

Nagle jeden z nich, oczywiście ten największy, zaczyna niebezpiecznie pełznąć wzdłuż brzegu. Ciekawość walczy we mnie ze strachem i chęcią jak najszybszej ucieczki. Przewodnik próbuje oddalić nieco łódkę od brzegu, jednak ta nieposłusznie stoi w miejscu, w przeciwieństwie do krokodyla, który zdaje się być coraz bliżej nas. Po kilku minutach pełnych trwogi udaje nam się ruszyć i odpływamy zostawiając 5-metrowego potwora w tyle 😉Jak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic Cairns

Po rejsie wracamy do busa, który rozwozi nas z powrotem pod drzwi naszego zakwaterowania.

Dzień 3.
Rejs na Green Island – najpopularniejszą i najbardziej dostępną wyspę koralową w pobliżu Cairns (27km od Cairns)Jak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic Cairns

Ma ona zaledwie 15 hektarów i można ją spokojnie obejść dookoła. Pośrodku wyspy znajduje się piękny las tropikalny z wyznaczonymi trasami oraz zejściem na plażę co kilkanaście metrów. Green Island jest domem dla 63 gatunków ptaków (wielu z nich nie widziałam w żadnym innym australijskim miejscu) oraz ponad 100 gatunków roślin.

Powstała około sześć tysięcy lat temu poprzez gromadzenie się piasku, martwych korali i innych materiałów osadowych na koralowym fundamencie (część z nich wciąż można znaleźć na plaży!), a odkryta została przez Jamesa Cooka w 1770 roku. Wyspa stanowiła ważną część życia i kultury lokalnych Aborygenów, którzy mieszkali tam, organizowali ceremonie inicjacyjne i polowali.Jak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsZ portu w Cairns wypływam o 7.30 rano. Po godzinie jestem na wyspie i mam całe pięć godzin na jej zwiedzenie. Zaczynam pełna werwy od plaży. Fotografuję, bawię się wyblakłymi koralowcami wyrzuconymi na brzeg, po czym rozkładam ręcznik, rozciągam się, żeby chwilkę odpocząć i … zasypiam. Zmęczenie ostatnich dni zbyt wyraźnie dało o sobie znać. Kompletnie wyłączona ze świata, śpię w najlepsze kolejne dwie godziny. Jednak trzy godziny, które mam potem, też wystarczą na obejrzenie wyspy z każdej możliwej strony. Green Island również oferuje turystom snorkelling wśród Rafy oraz opcję dla tych, którzy nie chcą się zamoczyć, czyli rejs Glass Bottom Boat – łódką ze szklanym dnem, przez które można obserwować podwodne życie. Trwa on pół godziny i jest wliczony w cenę wycieczki.

Możecie ją zarezerwować TUTAJ

Jak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic Cairns

Jak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic Cairns

Dzień 4.

Czwarty dzień pobytu poświęciłam w całości na zwiedzanie Cairns. Wiecie, że choć miasto leży nad oceanem, to jego centralna część posiada jedynie smutną, błotnistą plażę, częściowo zrekompensowaną ogromnym miejskim otwartym basenem tuż obok? Plaże Cairns (w sumie siedem) zaczynają się dalej na północ miasta i można dotrzeć do nich autobusami.Jak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic CairnsJak tam będziecie, to zajrzyjcie do najpopularniejszego backpackerskiego klubu Gilligan’s (bardzo specyficzny, ale niegroźny 😉 )

To tyle na dziś! W razie pytań – piszcie w komentarzach lub prywatnie na Facebooku 💕Jak spędzić kilka dni w Cairns - sprawdzone pomysły zwiedzanie okolic Cairns