Co robić w BrisbaneBrisbane – w porównaniu z Sydney i Melbourne – uchodzi raczej za spokojne miasto. Kawiarnie zamykane są najpóźniej o 17, a ci, którzy lubią sobie zjeść w środku nocy (witajcie w klubie!) muszą się liczyć z tym, że po 22 oferta gastronomiczna ogranicza się do kilku pizzerii Domino’s, jednej naleśnikarni w centrum miasta i dobrze nam znanego pana McDonalda. Retirement village – „wioska emerytów” – jak to zgrabnie określiło pewne małżeństwo, znajdujące się któregoś wieczoru w tej samej sytuacji, co ja. Najbardziej turystyczna, widokowo najładniejsza część miasta, ciągnąca się wzdłuż rzeki ulica pełna restauracji, fast foodów, klimatycznych pubów i kafejek, godzina 21:58, a nam wszystko zamykają przed nosem. No cóż, do tematu jedzenia w Brisbane jeszcze wrócimy (dzisiaj i tak już wszystko pozamykane), dlatego zobaczmy lepiej, co robić w Brisbane, które wcale jednak takie nudne nie jest! Gotowi na wycieczkę w moje ulubione miejsca?

1.  Trasa South Brisbane – South Bank

Co robić w Brisbane

To właśnie turystyczno-rozrywkowa część miasta położona tuż nad rzeką. Po drugiej stronie, zaraz naprzeciwko znajduje się CBD, czyli biznesowe centrum miasta ze swoimi strzelistymi biurowcami, na które rozciąga się całkiem przyjemny widok. Dostępne są dwie trasy spaceru:  jedna, z wyznaczoną ścieżką rowerową oraz widokiem na przepływające po rzece małe miejskie promy zwane City Cats, druga – prowadząca nas wiecznie zielonym, kwiecistym tunelem. Obie równie piękne i obie zahaczające o Brisbane Wheel, Rainforest Walk oraz sztuczną plażę z basenem i wysokimi palmami, pod którymi tak miło spędza się wolne dni z kawą, książką i pudełkiem świeżych owoców.

Wzdłuż ścieżki ciągną się też małe trawiaste pagórki, na których równie przyjemnie jest odpoczywać w ciepły słoneczny dzień, wsłuchując się w nieznane nam dotąd odgłosy australijskich ptaków.

Co robić w BrisbaneCo robić w BrisbaneCo robić w BrisbaneCo robić w BrisbaneCo robić w BrisbaneCo robić w BrisbaneCo robić w BrisbaneCo robić w Brisbane

2. To, co jeszcze uwielbiam na tej trasie, to Epicurious garden, czyli ogródek z owocami, ziołami i przyprawami z całego świata. Rośnie tam m.in. amarantus, awokado, persymona, chilli, guawa, trawa cytrynowa, drzewo figowe, oregano, majeranek, rozmaryn, szałwia, jakieś śmieszne azjatyckie przyprawy, stewia, tymianek, bataty, marakuje i wiele innych. Każda oznaczona i opisana. A to wszystko posadzone ot tak sobie, w środku miasta, z dużym kredytem zaufania do wszystkich, którzy mogliby sobie z tego zrobić prywatny i zupełnie darmowy targ zielny.

A jeśli najdzie Was ochota na film, to przy tej samej ulicy znajdziecie jedno z tańszych kin w Brisbane: Cineplex (bilet studencki tylko o dolara droższy niż duża kawa :D) z jeszcze tańszym popcornem i szeroką ofertą filmów.

3. Kangaroo Point

Co robić w Brisbane

Wymarzone miejsce na tradycyjne australijskie barbecue, zwłaszcza wieczorem! Czeka Was krajobraz jak z pocztówki – po jednej stronie pięknie podświetlona skalista ściana wspinaczkowa (do wypróbowania dla odważnych!), po drugiej – jeszcze piękniej rozświetlone wieżowce Brisbane.

Łapcie więc steka z kangura, folię aluminową (żeby nie musieć potem czyścić grilla), sztućce, talerze i do dzieła! Możecie zabrać ze sobą koc i zrobić piknik, a jeżeli wolicie siedzieć na ławkach przy stole – bez problemu znajdziecie tam co najmniej kilka, podobnie jak i elektrycznych BBQ.Co robić w Brisbane

(zdjęcie zrobione z innego miejsca, z Kangaroo Point widok jest jeszcze ładniejszy 🙂 )

4. Punkt widokowy Mt Gravatt

Choć wśród turystów dużo bardziej popularny jest inny punkt widokowy (Mt Coot-Tha), mnie do gustu zdecydowanie bardziej przypadł ten. Pokazuje miasto z zupełnie innej, szerszej strony. Miejsce ma w sobie więcej uroku – jest nastrojowe, nieco dzikie i idealne na randkę lub wieczorne piwo w dobrym towarzystwie. Ma także dużo szybszy i łatwiejszy dojazd – z centrum dotrzemy tam w zaledwie 37 minut, łapiąc austobus 111 lub 555.

5. City Botanic Gardens

(zdjęcie z innego miejsca, ale widok na wieżowce podobny)

Kolejne wymarzone miejsce na relaks, dostępne na wyciągnięcie ręki. Ogrody Botaniczne znajdują się tuż przy głównym kampusie QUT (Queensland University of Technology), stąd wielu studentów spędza tam przerwy, ucząc się lub po prostu leżąc na trawie.

W ogrodzie możemy podziwiać rzeźby, fontanny, oczka wodne, sadzawki, a także 23 różne gatunki bambusa. Wszystko, jakżeby inaczej, z widokiem na rzekę i najsłynniejszy most Brisbane – Story Bridge.

6. West End

Czyli kulturowy mix wszystkiego! West End to niewielka, eklektyczna i dziwaczna dzielnica, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Przytulne kafejki, restauracje z kuchnią z całego świata, puby z alternatywną muzyką, mini galerie niszowych artystów, targi z organiczną żywnością, sklepy vintage oraz sklepy przesiąknięte okultyzmem i czarną magią, do których aż strach wchodzić. Odwiedźcie, bo warto, ale wybierajcie ostrożnie!

7. Eat Street Market

Co robić w Brisbane

To po prostu prawdziwy raj dla fanów jedzenia! Wyobraźcie sobie zawiłe alejki pełne międzynarodowych przysmaków i charyzmatycznych muzyków, grających muzykę na żywo. Wszystko w blasku kolorowych świateł, spowite apetycznym zapachem. Od siebie najbardziej polecam węgierski langosz, meksykańskie taco i świeże ostrygi, a na deser cronuta z cookie dough 😀

Co robić w BrisbaneCo robić w BrisbaneCo robić w Brisbane

8. Cloudland

Co czwartek w klubie Cloudland odbywa się noc salsy. To tam pierwszy raz tańczyłam salsę i to tam zaraziłam się bezwarunkową (choć bardzo amatorską) miłością do tańców Latino. Nie martwcie się, jeśli też nie mieliście wcześniej  z nimi styczności – co tydzień o 21.00 prowadzona jest lekcja dla początkujących, podczas której można podłapać podstawowe kroki, a potem dać się poprowadzić bardziej doświadczonym tancerzom 😀

(zdjęcie z innego miejsca, ale widok na wieżowce podobny)

9. Fortitude Valley

Jedyna typowo klubowa dzielnica Brisbane. W weekend można tam spotkać 3/4 tutejszej młodzieży.

10. Sunnybank

Dzielnica Azjatów. Mają swoje duże azjatyckie centrum handlowe, dziesiątki azjatyckich restauracji, kino z azjatyckimi filmami i jeszcze więcej azjatyckich restauracji. Wszystko autentyczne i prowadzone przez Azjatów. I mają najlepsze wietnamskie Pho.

Właśnie się zorientowałam, że mimowolnie zeszłam na temat jedzenia, co oznacza, że czas kończyć! O jedzeniu mogę pisać w nieskończoność, więc musi to być temat na kolejny wpis 😀 Ciao! ♥

PS. Poza rankingiem, ale zdecydowanie wśród ulubionych – Lone Pine Koala Sanctuary, o którym pisałam TUTAJ